Częste pytania
Czytałam już takie poradniki. Czym to się różni?
Poradniki uczą, jak lepiej rozmawiać. Problem w tym, że w Waszym małżeństwie rozmowa zwykle nie zaczyna się wcale, więc nie ma czego poprawiać.
Tutaj zaczynasz od tego, co dzieje się w zwykły wtorek, kiedy nikt nie ma na nic siły. Dopiero potem wchodzą słowa.
Co ja z tego realnie będę mieć?
Najpierw zniknie to napięcie, z którym wchodzisz do domu i sprawdzasz, w jakim on jest nastroju.
Potem zobaczysz to u niego: sam zaczyna rozmowę, sam siada obok, sam pyta jak Ci minął dzień.
Na końcu zmieniają się wieczory. Przestają być dwoma telefonami na jednej kanapie.
Skąd mam wiedzieć, że to prawda?
Zrób dziś jeden test, z pamięci. Przypomnij sobie ostatni tydzień i policz, ile razy rozmawialiście o czymś innym niż dzieci, rachunki i obowiązki.
U większości kobiet, które to czytają, wychodzi zero albo jeden. To nie jest jeszcze koniec małżeństwa. To jest ten jeden nawyk, od którego zaczynasz.
A jeśli on po prostu już mnie nie kocha?
Tę myśl ma prawie każda kobieta, która to kupuje, i prawie żadna nie mówi jej głośno.
Mężczyźni, którzy wracają, nie zaczynają od uczuć. Zaczynają od dwóch rzeczy: znów mają w domu spokój, przy którym się nie bronią, i znów są o coś proszeni zamiast rozliczani. Uczucia wracają po nich, nie przed nimi.
Skoro to takie proste, czemu nikt mi tego nie powiedział?
Bo kobiety, którym się udało, opowiadają o wyniku. Mówią „przeszło nam”, a nie „przez trzy miesiące zmieniałam sposób, w jaki zaczynam rozmowę”.
A terapeuci mówią o tym w gabinecie, na który trzeba czekać i na który on i tak nie chce pójść.
Jesteśmy razem dwadzieścia lat. Czy to jeszcze ma sens?
Długi staż działa na Waszą korzyść, nie przeciwko. On ma z czym porównać i od razu widzi, że coś się zmieniło, bo zna Cię lepiej niż ktokolwiek.
Przeciwko Wam działa nie liczba lat, tylko kolejny rok tego samego.
Dlaczego mam Wam zaufać?
Nie musisz. To my ryzykujemy więcej niż Ty. Materiały zostają u Ciebie także wtedy, gdy poprosisz o zwrot, więc w najgorszym razie masz komplet i swoje pieniądze z powrotem.
Możemy sobie na to pozwolić, bo pierwszą różnicę w jego zachowaniu widać w kilkanaście dni, nie po roku.
Jak to właściwie działa?
W trzech krokach. Nazywasz jedną rzecz, która powtarza się u Was co tydzień. Zmieniasz swoją część tej sytuacji, nie jego. Potem sprawdzasz, co on zrobił inaczej.
Inne poradniki każą Ci rozmawiać więcej. Tutaj rozmawiasz mniej, tylko inaczej zaczynasz.
Dlaczego warto dobrać Pakiet Drugiej Szansy?
eBook mówi, dlaczego jest tak, jak jest. Nie prowadzi Cię przez kolejne tygodnie.
Plan rozpisuje dwanaście tygodni na konkretne zadania, więc nie zastanawiasz się, co dalej. „Komunikacja w Kryzysie” daje Ci zdania na rozmowę, która dziś kończy się awanturą. „Jak Odbudować Małżeństwo Po Największym Kryzysie” bierze sytuację, w której zaufanie już poszło.
Bez tego zwykle kończy się na jednym dobrym wieczorze i powrocie do starego.
Ile czasu muszę na to poświęcić?
Jeden wieczór na przeczytanie. Potem kilkanaście minut dziennie, w sytuacjach, które i tak się dziś wydarzą: przy kolacji, przy wychodzeniu do pracy, przed snem.
To nie jest terapia ani kurs. Nie musisz go do niczego namawiać ani informować, że coś robisz.
Czy mąż się zorientuje? I jak to dostanę?
Nie ma czego zauważyć. To Ty zmieniasz swoją część rozmowy, a nie stawiasz go przed programem naprawczym.
Pliki przychodzą mailem od razu po zakupie, pobierasz je na telefon albo komputer. Na wyciągu z konta zobaczysz nazwę sklepu, a nie tytuł eBooka.
A jeśli u mnie nie zadziała?
Masz 90 dni. Wystarczy jedno zdanie na maila, bez tłumaczenia się. Materiały zostają u Ciebie.
Ryzykujesz mniej niż dzisiaj. Bo tych wieczorów, po których leżysz obok niego w ciszy i myślisz, że jesteście już tylko współlokatorami, nikt Ci nie odda.